Mniej samobójców
Dodano:
Połowa Polaków (51 proc.) uważa, że w obecnej sytuacji słuszne jest podejmowanie akcji strajkowych - wynika z badań TNS OBOP. Ale poparcie dla protestów spada.
O tym że podejmowanie protestów jest niesłuszne przekonanych jest jest 39 proc. Polaków.
W porównaniu z badaniami z kwietnia, akceptacja dla strajków spadła o 13 pkt proc. - z 64 do 51 proc., wzrosła natomiast liczba przeciwników o 14 pkt. proc. - z 25 do 39 proc.
Spadek akceptacji widać wyraźnie, gdy porówna się obecne nastroje społeczne z tymi z okresu blokad rolniczych w 1999 r. Wtedy 70 proc. Polaków mówiło o słuszności podejmowania akcji strajkowych i tylko 25 proc. było im przeciwnych.
Najmniej zwolenników strajków (42 proc.) jest w największych aglomeracjach. Akceptuje je 56 proc. badanych mieszkańców wsi i 48 proc. mieszkańców miast.
Obecnie wysokie poparcie dla akcji strajkowych utrzymuje się wśród rolników (70 proc.), robotników (63 proc.) i bezrobotnych (57 proc.). Dezaprobatę dla strajków wykazują natomiast prywatni przedsiębiorcy (72 proc.), kierownicy i specjaliści (54 proc.) oraz emeryci (44 proc.) i renciści (45 proc.).
Zdecydowana większość Polaków (72 proc.) obawia się, że niezadowolenie niektórych grup społecznych może przekształcić się w masowy ruch protestu, w tym 26 proc. wyrażało te obawy w sposób zdecydowany. Niespełna jedna piąta (17 proc.) wyklucza możliwość dojścia do strajku generalnego.
Wybuchu masowego ruchu protestu najczęściej oczekują rolnicy (87 proc.), robotnicy (78 proc.), pracownicy administracji i usług (76 proc.). Nie obawiają się go najczęściej ludzie o sympatiach centrowych (29 proc. o centrolewicowych i 23 proc. - o centroprawicowych) oraz elektorat Platformy Obywatelskiej (25 proc.).
Gotowość poparcia masowego ruchu protestu - gdyby do niego doszło - zadeklarowało 45 proc. pytanych, w tym 19 proc. poparłoby go zdecydowanie. Nie zamierzało popierać takiego ruchu 39 proc. osób, w tym zdecydowanie nie - 14 proc.
Masowy ruch protestu gotowi byli popierać przede wszystkim rolnicy (62 proc.), robotnicy (61 proc.), ludzie z wykształceniem zasadniczym zawodowym (55 proc.). Im gorsza była sytuacja materialna pytanych, tym częściej mówili oni, że gotowi byliby poprzeć masowy ruch protestu (od 32 proc. wśród osób znajdujących się w dobrej sytuacji materialnej do 53 proc. - w złej).
Nie przyłączyłaby się do protestu ponad połowa kierowników i specjalistów (deklaracje takie złożyło 52 proc. z nich), osoby pracujące na własny rachunek (48 proc.), emeryci (50 proc.), ludzie starsi (49 proc. powyżej 60. roku życia), dobrze wykształceni (55 proc. osób z wykształceniem wyższym) i mieszkający w największych miastach (50 proc., a dla porównania na wsiach - 37 proc.).
Poziom poparcia dla masowego protestu nie różni się od sytuacji z zimy 1999 r. Obserwowany w społeczeństwie "stan wrzenia" raczej nie został stłumiony, a tylko uległ nieznacznemu wygaszeniu - ocenia OBOP.
Ostatni sondaż TNS OBOP na temat nastrojów strajkowych Polaków został przeprowadzony od 8 do 10 czerwca. Uczestniczyło w nim 1019 osób od 15 roku życia.
em, pap
W porównaniu z badaniami z kwietnia, akceptacja dla strajków spadła o 13 pkt proc. - z 64 do 51 proc., wzrosła natomiast liczba przeciwników o 14 pkt. proc. - z 25 do 39 proc.
Spadek akceptacji widać wyraźnie, gdy porówna się obecne nastroje społeczne z tymi z okresu blokad rolniczych w 1999 r. Wtedy 70 proc. Polaków mówiło o słuszności podejmowania akcji strajkowych i tylko 25 proc. było im przeciwnych.
Najmniej zwolenników strajków (42 proc.) jest w największych aglomeracjach. Akceptuje je 56 proc. badanych mieszkańców wsi i 48 proc. mieszkańców miast.
Obecnie wysokie poparcie dla akcji strajkowych utrzymuje się wśród rolników (70 proc.), robotników (63 proc.) i bezrobotnych (57 proc.). Dezaprobatę dla strajków wykazują natomiast prywatni przedsiębiorcy (72 proc.), kierownicy i specjaliści (54 proc.) oraz emeryci (44 proc.) i renciści (45 proc.).
Zdecydowana większość Polaków (72 proc.) obawia się, że niezadowolenie niektórych grup społecznych może przekształcić się w masowy ruch protestu, w tym 26 proc. wyrażało te obawy w sposób zdecydowany. Niespełna jedna piąta (17 proc.) wyklucza możliwość dojścia do strajku generalnego.
Wybuchu masowego ruchu protestu najczęściej oczekują rolnicy (87 proc.), robotnicy (78 proc.), pracownicy administracji i usług (76 proc.). Nie obawiają się go najczęściej ludzie o sympatiach centrowych (29 proc. o centrolewicowych i 23 proc. - o centroprawicowych) oraz elektorat Platformy Obywatelskiej (25 proc.).
Gotowość poparcia masowego ruchu protestu - gdyby do niego doszło - zadeklarowało 45 proc. pytanych, w tym 19 proc. poparłoby go zdecydowanie. Nie zamierzało popierać takiego ruchu 39 proc. osób, w tym zdecydowanie nie - 14 proc.
Masowy ruch protestu gotowi byli popierać przede wszystkim rolnicy (62 proc.), robotnicy (61 proc.), ludzie z wykształceniem zasadniczym zawodowym (55 proc.). Im gorsza była sytuacja materialna pytanych, tym częściej mówili oni, że gotowi byliby poprzeć masowy ruch protestu (od 32 proc. wśród osób znajdujących się w dobrej sytuacji materialnej do 53 proc. - w złej).
Nie przyłączyłaby się do protestu ponad połowa kierowników i specjalistów (deklaracje takie złożyło 52 proc. z nich), osoby pracujące na własny rachunek (48 proc.), emeryci (50 proc.), ludzie starsi (49 proc. powyżej 60. roku życia), dobrze wykształceni (55 proc. osób z wykształceniem wyższym) i mieszkający w największych miastach (50 proc., a dla porównania na wsiach - 37 proc.).
Poziom poparcia dla masowego protestu nie różni się od sytuacji z zimy 1999 r. Obserwowany w społeczeństwie "stan wrzenia" raczej nie został stłumiony, a tylko uległ nieznacznemu wygaszeniu - ocenia OBOP.
Ostatni sondaż TNS OBOP na temat nastrojów strajkowych Polaków został przeprowadzony od 8 do 10 czerwca. Uczestniczyło w nim 1019 osób od 15 roku życia.
em, pap